czwartek, 2 lutego 2012

Rozdział pierwszy


Zasypiająć snuła plany na lepsze jutro. Wiedziała od czego zacznie. Od siebie. Zmieni się w zarąbistą laskę.  Zasnęła z uśmiechem na twarzy przy cichej melodii Kaczora. Śniła o tej jedynej wybranej kobiecie, która podobała się jej od jakiegoś czasu, codziennie napalała się na jej fotki itd. Ale ona nie miała szans, ponieważ dziewczyna, która jej się podobała była zajęta. Więc dalej musiała snuć plany i marzenia nie spełniając ich.  Budząc się kolejnego ranka pamiętała o swoich planach i zaczynała zmiany, najpierw od zachowania i wyglądu. W szkole starała się być miła przyjacielska, a nie tak jak to było do tej pory smutna, wredna i negatywnie nastawiona do wszystkich. Po szkole poszła na osiedlową siłownie aby wykupić karnet na 3 treningi z trenerem tygodniowo. Zrobiła sobie pyszny zdrowy obiad z warzywami, ogólnie mówiąc powoli zmieniała swoje nawyki żywieniowe. Ale wiedziała, że nie będzie wstanie rzucić palenia. Pomyślała sobie, że chociaż zaczyna nowe życie to chociaż coś zostawi sobie na później, żeby później jak znajdzie w końcu jakiegoś przyjaciela pozbyć się tego nałogu. Po dłuższej chwili jak zsumowała cały dzień pomyślała, że nawet fajnie jest być miła i uśmiechniętą, niż wredną i pochmurną. Oprócz tego, że ludzie cię lepiej akceptują to ty czujesz się dobrze we własnej skórze. Następnego dnia do szkoły poszła z myślą, że może z kimś będzie się jej dobrze gadało i może ktoś w końcu usiądzie z nią w ławce, i nie będzie się czuła taka samotna, lecz wiedziała, że musi dać kolegom z klasy trochę czasu na pełne zaakceptowanie jej. Gdyby ktoś jej się zapytał ile czasu może to trwać pewnie odpowiedziałaby, że na pewno nie krótko, bo wcześniej była wredna i złośliwa i koledzy mogą jej od razu nie zaufać. Ale pomyliłaby się. Gdy weszła do szkoły otoczył ją krąg rówieśników m.in. Asia, która zapytała się jej:
-Hej Nina nie poszłabyś z nami nad Wartę na klasową integrację? Co prawda my się już trochę poznaliśmy ale chcielibyśmy się o Tobie też czegoś dowiedzieć chcieliśmy cię zaprosić już wcześniej ale byłaś taka… taka…
-Wredna i nie przyjemna? Wiem przepraszam. J
- Nie nie powiedziałabym tak tego może i byłaś czasami chamska ale bardziej pasuje mi tu słowo niedostępność. Tak właśnie tak. Byłaś niedostępna. :-D
- Haha. Dobrze to ujęłaś. Jak słoneczko na gg? :d Nie no żartuję. Kiedyś wam powiem, czemu taka byłam ale jeszcze nie  teraz. Przepraszam ale chcę aby „rany” się troszkę zabliźniły.
- Spoko nie ma problemu. Nie musimy od razu znać całego twojego życiorysu ;) To jak skończymy lekcje to czekamy na ludzi przed wejściem do szkoły jak coś. :]


Mam cichą nadzieję, że się spodoba. Z góry chcę przeprosić za błędy i literówki. :P
Drugi rozdział dodam jak będzie chociaż jeden komentarz i zdążę go napisać. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz